Kazaa, eMule, DC++ czy BitTorrent – programy te kojarzy większość osób dorastających na przełomie XX i XXI wieku. Służyły do pobierania filmów oraz innych plików z internetu, przyczyniając się do rozwoju plagi piractwa, jaka miała miejsce w tamtym czasie. Dzisiaj, w dobie platform streamingowych, tego typu aplikacje są dużo mniej popularne, ale to nie oznacza, że zniknęły całkowicie. Wiele osób wciąż decyduje się na nielegalne ściąganie filmów czy seriali, co jednak może okazać się nieopłacalne. Dlaczego?
Na początku warto zaznaczyć jedną bardzo istotną kwestię – nie zawsze pobieranie filmów czy seriali z internetu wiąże się z łamaniem prawa. I to nawet w sytuacji, gdy robisz to bez zgody twórcy. Muszą jednak zostać spełnione trzy warunki.
Okazuje się bowiem, że bez zezwolenia twórcy można korzystać z rozpowszechnionego już utworu na własny użytek. Jeżeli więc zdecydujesz się na ściąganie seriali czy filmów ze strony internetowej, ale będziesz oglądał je tylko Ty – nie poniesiesz z tego tytułu konsekwencji prawnych o ile źródło, z którego pochodzą materiały, udostępniło je legalnie. W przeciwnym razie dozwolony użytek osobisty nie ma zastosowania.
Problem zaczyna się w sytuacji, gdy korzystasz z programów P2P (peer-to-peer), o których wspomnieliśmy we wstępie. Ich zasada działania polega bowiem na tym, że w trakcie pobierania filmu z internetu jest on jednocześnie udostępniany innym, co – z punktu widzenia prawa autorskiego – jest nielegalne.
Jeżeli więc ściągasz filmy lub seriale z „torrentów”, możesz narazić się na konsekwencje prawne. Jakie? Zgodnie z art. 116 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych:
Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
To jednak nie wszystko! Kara może być jeszcze wyższa, gdy:
Jeżeli jednak działałeś nieumyślnie (nie wiedziałeś, że pobieranie filmów przy użyciu programów P2P jest nielegalne), grozi Ci „tylko” grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 1 roku. W praktyce sądy jednak rzadko uznają nieświadomość prawa za wystarczające usprawiedliwienie, więc warto podkreślić, że nieumyślność nie zawsze chroni przed odpowiedzialnością karną.
Jak więc widać, bezpłatne pobieranie filmów z nielegalnych źródeł i zakazanymi w świetle prawa metodami nie jest opłacalne. Zwłaszcza że jesteś narażony na dodatkowe problemy. Jakie?
Otóż ściągając seriale i filmy z podejrzanych serwerów albo od nieznanych Ci osób, nigdy nie wiesz, jaka jest zawartość pliku, który trafi na Twój dysk twardy. Może on zawierać złośliwe oprogramowanie wykorzystywane np. do śledzenia Twojej aktywności online, kradzieży danych albo uszkodzenia sprzętu.
Ryzyko istnieje zawsze, dlatego nie warto go podejmować. Dla bezpłatnego pobierania filmów z internetu istnieje wiele alternatyw – możesz korzystać z płatnych platform streamingowych, które dysponują ogromną biblioteką tytułów (np. Netflix, HBO Max czy Disney+), albo wybierać te częściowo darmowe, ale w pełni legalne (np. 35mm.online).