Pamiętasz Big Brothera? To reality show, które zdefiniowało przyszłość telewizji. Pokazało, że kontrowersja jest w cenie, i stanowiło inspirację dla wielu twórców, którzy zaczęli prześcigać się w wymyślaniu… dziwnych programów TV. Na przestrzeni ostatnich 20–25 lat pojawiło się ich naprawdę sporo, a my wybraliśmy te, które szczególnie zapadały w pamięć. Zapraszamy do świata nostalgii!
Zastanawiałeś się kiedyś, jak smakują jądra byka? Albo jak to jest zanurzyć się w skrzyni pełnej jadowitych węży czy pająków? Wystarczy zapytać uczestników programu TV Nieustraszeni, który był polską wersją popularnego w USA formatu Fear Factor.
O co tu chodziło? Grupa śmiałków, pod czujnym okiem prowadzącego Romana Polko, rywalizowała ze sobą o główną nagrodę – 50 tys. złotych. Uczestnicy wykonywali zadania testujące ich wytrzymałość – zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Musieli np. wspinać się na duże wysokości, uwalniać z pułapek, mieć styczność z niebezpiecznymi zwierzętami albo – co gorsza – jeść ich wnętrzności.
Oglądalność? Bardzo duża. Kontrowersje? Jeszcze większe, na co dowodem jest kara nałożona na Polsat przez KRRiT za emisję programu o zbyt wczesnej porze.
Na naszej liście musiała znaleźć się również emitowana do dziś Magia nagości. Polska edycja tego kontrowersyjnego programu telewizyjnego ma bardzo prosty przebieg – jeden z uczestników wybiera swojego wymarzonego partnera spośród pięciu innych. Gdzie tu kontrowersja? Otóż kandydaci – na początku zamknięci w specjalnych kabinach – stopniowo odkrywają kolejne części swojego ciała, oczywiście pozbawionego ubrań.
Zwieńczeniem programu jest wspólna randka szczęśliwców, która decyduje o tym, czy zechcą oni kontynuować znajomość.
To polski program telewizyjny, w którym nie było miejsca na kłamstwa. Uczestnicy odpowiadali na bardzo niewygodne pytania – związane np. z życiem intymnym, relacjami z bliskimi, finansami i przeszłością. Prawda była tu niezwykle kosztowna, bo im bardziej szczera i trudniejsza odpowiedź, tym większa nagroda. I większe ryzyko rodzinnych dramatów przed kamerą.
Moment prawdy to prawdopodobnie pierwszy teleturniej w naszym kraju, w którym zastosowano wykrywacz kłamstw. Warto odnotować, że w roli prowadzącego sprawdził się tu powszechnie znany i uwielbiany Zygmunt Chajzer.
Wśród dziwnych programów w TV bez wątpienia wyróżnia się Celebrity Splash, który pokazał, że celebryci mogą praktycznie wszystko (w zamian za godziwe wynagrodzenie). Zasady były proste: uczestnicy rywalizowali w skokach do wody z wieży lub trampoliny, wykonując proste lub bardziej zaawansowane akrobacje, które oceniało jury.
Dla wielu był to ciekawy program telewizyjny (oglądalność na poziomie nawet 2,5 mln widzów), który jednak… nie wypalił. Po pierwsze dlatego, że uchodził za „obciachowy” i był traktowany jako słaba odpowiedź Polsatu na Gwiazdy tańczą na lodzie (od TVP). Po drugie, jak przyznali producenci, sama jego realizacja nie należała do najprostszych.
I na koniec prawdziwa perełka, crème de la crème tego zestawienia. Polsat zdecydował się w latach 90. emitować program, w którym bioenergoterapeuta Zbigniew Nowak… prowadził sesje uzdrawiające dla widzów. Miał on przekazywać swymi magicznymi dłońmi prawdziwą energię – zbawienną dla samopoczucia i eliminującą różne dolegliwości.
I, co ciekawe, program cieszył się sporą popularnością. Nie brakowało osób, które wierzyły w lecznicze zdolności pana Zbigniewa, jednak większość uznawała tego rodzaju show za szkodliwe. Ciekawe, czy dzisiaj taka audycja zostałaby zaakceptowana przez szerszą publiczność…
To kwestia gustu, ale wielu widzów za najbardziej dziwaczne uznaje programy, takie jak Nieustraszeni, Magia nagości czy Ręce, które leczą.
Przede wszystkim wzbudzały emocje, kontrowersje i ciekawość widzów. Telewizje chętnie sięgały (i wciąż sięgają!) po nietypowe formaty, bo przyciągały one dużą oglądalność i wywoływały dyskusje.
Część z nich prawdopodobnie tak, zwłaszcza w internecie i serwisach streamingowych. Inne mogłyby jednak spotkać się z dużą krytyką ze względu na współczesne standardy i większą wrażliwość widzów.