2026 rok ma szansę okazać się jednym z najbardziej przełomowych dla całego sektora odnawialnych źródeł energii. Przedsiębiorcy oraz inwestorzy indywidualni mogą spodziewać się dużych zmian wynikających z nowelizacji ustawy o OZE, nowych regulacji unijnych oraz dynamicznego rozwoju technologii. To moment, w którym rozwój branży zaczyna jeszcze bardziej przyspieszać – nie tylko dzięki dopłatom, ale przede wszystkim dzięki uproszczeniu procedur, zwiększeniu roli magazynów energii oraz wymuszonej przez rynek automatyzacji i cyfryzacji. Oto, co przyniesie 2026 rok!
Rok 2026 będzie jednym z kluczowych momentów dla polskiej energetyki, ponieważ w życie mają wejść nowe regulacje wyznaczające kierunek rozwoju odnawialnych źródeł energii na kolejne lata. Najważniejszym czynnikiem wpływającym na krajowe prawo jest pełna implementacja dyrektywy RED III, która zobowiązuje państwa członkowskie UE do zwiększenia udziału OZE w produkcji energii oraz realnego przyspieszenia inwestycji.
W Polsce prace legislacyjne koncentrują się wokół projektu nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii (UC118), przygotowywanego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. To właśnie on określi nowe zasady funkcjonowania instalacji fotowoltaicznych, wiatrowych, magazynów energii oraz prosumentów.
Co się zmieni? Planowane zmiany ustawy OZE obejmują:
Dużo emocji budzą zwłaszcza przepisy dotyczące energetyki wiatrowej. W 2023 r. ograniczenie 10H zostało częściowo złagodzone, co pozwoliło stawiać turbiny co najmniej 700 metrów od zabudowań. Jednak rząd zapowiada plany na kolejny krok – zejście do 500 metrów, oczywiście przy zachowaniu decydującej roli gmin poprzez miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Taki ruch może odblokować zupełnie nowe obszary pod inwestycje i zwiększyć potencjał lądowej energetyki wiatrowej nawet o 60-70% (według rynkowych prognoz).
Nadchodzące zmiany będą powiązane również z unijnym pakietem Fit for 55. Oznacza to m.in.:
Nowelizacja ustawy o OZE w 2026 r. będzie więc nie tylko formalną aktualizacją przepisów. To zmiana, która ma nadać polskiemu sektorowi OZE tempo zbliżone do standardów unijnych i umożliwić rozwój rynku wiatrowego, fotowoltaicznego oraz infrastruktury magazynowania energii w skali dużo większej niż dotychczas.
Warto nieco zgłębić niektóre elementy nowelizacji ustawy o OZE – zwłaszcza te, które dotyczą coraz popularniejszych w naszym kraju magazynów energii. Planowane zmiany przewidują bowiem wprowadzenie tzw. obszarów uprzywilejowanych dla inwestycji w magazyny, co ma pomóc w równoważeniu niestabilnej produkcji z fotowoltaiki i wiatru. Możliwe, że w wyznaczonych strefach procedury przyłączeniowe będą uproszczone i szybsze, a inwestorzy otrzymają pierwszeństwo w dostępie do mocy sieciowych.
Dodatkowym ułatwieniem może być możliwość przyłączania magazynów do istniejących instalacji fotowoltaicznych bez konieczności przechodzenia pełnego procesu administracyjnego. Dla właścicieli farm PV oznacza to, że już w 2026 roku magazyn energii stanie się nie tylko dodatkiem, ale wręcz narzędziem warunkującym efektywne działanie instalacji – szczególnie przy coraz częstszych ograniczeniach mocy.
Magazyny energii prawdopodobnie będą też objęte mniejszą liczbą wymogów środowiskowych, co skróci czas inwestycji nawet o kilka miesięcy. To krok w stronę ułatwienia wejścia na rynek dla firm chcących tworzyć lokalne systemy bilansowania energii czy komercyjne magazyny dla dużych odbiorców.
Od 2026 roku modernizacja instalacji PV ma przejść prawdziwą rewolucję. Nowelizacja ustawy o fotowoltaice przewiduje uproszczenie procedur aktualizacji istniejących systemów – zarówno dla prosumentów, jak i właścicieli większych projektów.
Najważniejsze zmiany to:
Przyspieszenie jest odpowiedzią na rosnącą liczbę instalacji, które mają już 5-10 lat i wymagają wymiany technologii na nowszą oraz bardziej wydajną. To także reakcja na potrzeby prosumentów chcących zainwestować w magazyn energii lub zoptymalizować system pod dynamiczne taryfy.
W 2026 roku można spodziewać się silnego wzrostu zainteresowania nowymi technologiami OZE, które będą odpowiedzią na rosnące wymagania rynku i zmieniające się regulacje. Oto 5 najważniejszych trendów!
Coraz więcej firm montażowych będzie oferować je jako podstawowy produkt – ze względu na wyższą sprawność i lepsze zachowanie w wysokich temperaturach. W wielu instalacjach zastąpią one moduły mono-PERC.
Spadek cen baterii litowych oraz pojawienie się tańszych rozwiązań sodowych sprawi, że magazyn stanie się niemal obowiązkowym elementem każdej instalacji powyżej 10 kW.
Wraz z wdrażaniem taryf godzinowych wzrośnie rola automatyzacji – użytkownicy zaczną korzystać z technologii, które samodzielnie decydują, kiedy ładować magazyn i kiedy oddawać energię do sieci.
To odpowiedź na coraz częstsze ograniczenia mocy. Hybrydy zapewnią stabilniejszy profil produkcji i łatwiejsze przyłączenia.
Drony, termowizja, predykcyjna analiza awarii falowników – te rozwiązania prawdopodobnie staną się standardem, szczególnie na większych farmach.